wtorek, 18 lutego 2014

Rozdział 1

Znam Harrego od 18 lat, przyjaźniliśmy się od 1 roku życia. Hazza zawsze był "krejzolem" w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kiedy potrzebowałam jego pomocy on zawsze był.... A teraz kiedy zadaje się z Kendall, nic go już nie obchodzę, bo liczy się tylko ta wypełniona botoksem lalusia z orzeszkiem w głowie. Harry nie widzi świata poza nią . Przecież ona się całowała też z Eminemem! No, ale oczywiście Harry jej wszystko wybaczył....Do tego czasu nie było tak źle...ale dziś...:
-Harry to ja Nicole oddzwoń proszę musimy pogadać- zostawiałam miliony wiadomości w skrzynce
W końcu doczekałam się piosenki "Half a Heart", która jest moim dzwonkiem w komórce:
-Hej Hazz w końcu mam Ci coś ważnego do powiedzenia...
- Cześć! Tu Kendall masz się odczepić od Harrego on nie chce cię widzieć zrozum to nie dzwoń już więcej i zapomnij o nim!-powiedziała ta wstrętna żmija
-Przekaż Harremu, że dzwoniłam...No i nigdy nie "odczepię" się od Hazzy- rozłączyłam się wściekła.
W końcu mogę być na siebie zła, bo to ja zapoznałam Harrego z Kendall na imprezie. Wydawała się być miła, ale bardzo się pomyliłam. Co mam zrobić, żeby Harry się ze mną spotkał?!



NO to taki krótki rozdzial mam nadzieję że wam się spodoba :)
PS.
Sorki, że musieliście tak długo na niego czekać no, ale wiecie szkoła i taki sprawy :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz